Domki letniskowe
Podczas zeszłorocznego lata odkryliśmy wyjątkowe miejsce. Zdarzyło się to zupełnie przez przypadek. Jechaliśmy z Gdańska do Warszawy i na wysokości Olsztynka złapaliśmy gumę. Zatrzymaliśmy się na stacji przy trasie i zabraliśmy się do wymiany ogumienia. Nagle za pleców mojej żony wysunął się mój dawny przyjaciel ze studiów Marek. Nie wiedzieliśmy się już przeszło 6 lat, więc szczerze ucieszyliśmy się na swój widok. Marek wracał z niedalekiego Grunwaldu razem ze swoją żoną, ośmioletnią córką i trzyletnim synkiem do domku letniskowego, który wynajęli na wakacje. Stojąc na parkingu przy stacji benzynowej przeszło dwie godziny rozmawialiśmy o starych czasach, kiedy to wspólnie imprezowaliśmy i odkrywaliśmy wyjątkowe Mazury podczas studenckich wakacji. Nasze żony przypadły sobie wyjątkowo do gustu i zgodnie stwierdziliśmy, że szkoda, aby nasze spotkanie skończyło się krótką rozmową na stacji benzynowej. Marek nie musiał nas szczególnie namawiać i zdecydowałem z żoną Agatką, że zatrzymamy się w miejscowości, w której wypoczywał Marek. Wjechaliśmy na trasę w kierunku Olsztyna i po niespełna 15 minutach skręciliśmy w prawo w kierunku miejscowości o śmiesznej nazwie Pluski. Jadąc przez lasy, wśród majestatycznie stojących drzew przy drodze oniemieliśmy z wrażenia. Naszym oczom ukazał się przepiękny widok jeziora Pluszne, ciągnący się po sam horyzont. Ogromny akwen, otoczony u brzegów lasem robił piorunujące wrażenie. Wjechaliśmy do cudownej wsi położonej przy samym brzegu jeziora. Małe, zgrabne domki, wybudowane z czerwonej cegły i oblane kwiatami z ogrodu z każdej strony. Przytulna restauracja, smażalnia ryb z prosto z jeziora, doskonale zaopatrzony sklep, a przede wszystkim domki letniskowe, w których zatrzymali sie nasi przyjaciele. Doskonałe miejsce do wypoczynku z całą rodziną. W planach mieliśmy jedno dniowy pobyt. Zostaliśmy dwa tygodnie, a w tym roku spędzimy w Pluskach co najmniej miesiąc.
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.